Czy warto żyć na kredyt? Słów kilka o deficycie

Jak rozmawiać z dziećmi o finansach?
Barłomiej Borzucki, Czy warto żyć na kredyt? Słów kilka o deficycie

Słowo deficyt pojawia się na naszych ustach wtedy, kiedy mówimy o braku bądź niedoborze czegoś; na przykład miłości w małżeństwie, mieszkań na rynku lub wiedzy wśród studentów. Wzbudza ono negatywne emocje zarówno wśród dorosłych, jak i dzieci, ponieważ uświadamia nam, że czegoś w naszym życiu nie posiadamy lub mamy w niewystarczającej dla nas ilości. Ekonomistom deficyt kojarzy się przede wszystkim z sytuacją, w której nie dysponujemy wystarczającą sumą pieniędzy, aby opłacić wszystkie wydatki.

Pieniądze nie rosną na drzewach

Oglądanie telewizji nie szkodzi tylko oczom dzieci, czasami potrafi także obciążyć znacznie nasz portfel, bo maluchy są atakowane licznymi reklamami najróżniejszych gadżetów i zabawek, bez których nie wyobrażają sobie już później swojego dzieciństwa. Wydaje się to być zatem właściwym momentem na spokojną pogawędkę z dzieckiem i wyjaśnienie, że pieniądze nie rosną na drzewach, a ich nieograniczone wydawanie może doprowadzić do deficytu, który bardzo szkodzi rodzinnym finansom.

Deficyt ekonomiczny w budżecie domowym

W budżecie domowym deficyt pojawia się zawsze wtedy, gdy nasze wydatki przekraczają dochody. Bardzo często krótkotrwały deficyt – powstały na przykład z powodu awarii samochodu lub pralki – jesteśmy w stanie spłacić z nadwyżek wypracowanych w przeszłości – czyli oszczędności, które udało nam się odłożyć. Takie załatwienie problemu deficytu jest najtańsze, ponieważ pracę włożoną w jego spłacenie wykonaliśmy już wcześniej i teraz tylko zbieramy jej owoce. Gdy jednak nasze oszczędności nie są wystarczające, musimy posiłkować się innymi formami spłaty zadłużenia, jak pożyczki u rodziny, chwilówki, karty kredytowe czy kredyty zaciągnięte w banku. Są one o wiele droższe, ponieważ instytucje pożyczające pieniądze muszą na nas zarobić, aby utrzymać się na rynku. Deficyt w budżecie domowym jest bardzo niebezpiecznym zjawiskiem, ponieważ może on doprowadzić do sytuacji, w której dług będzie na tyle wysoki, że nie damy rady go spłacić, a tym samym możemy być zmuszeni do sprzedaży całego majątku i sami zbankrutować.
Najlepszą formą radzenia sobie z deficytem jest kontrola budżetu, ograniczenie stałych opłat oraz sukcesywne pomnażanie naszych oszczędności, aby być przygotowanym na niespodziewane wydatki lub ograniczyć koszty obsługi powstałego już długu.

Deficyt ekonomiczny w budżecie państwowym

Definicja deficytu budżetowego jest dokładnie taka sama jak w przypadku budżetu domowego, czyli państwo lub jednostka terytorialna wydaje więcej pieniędzy, aniżeli może otrzymać poprzez podatki lub inne subwencje. Jednakże, jak mawiają prawnicy, istnieje „spór w doktrynie” odnośnie tego, jak i czy walczyć z deficytem w budżecie państwowym. Spora część osób twierdzi, że walczyć z nim nie trzeba, ponieważ jak powiedział w jednym z wywiadów prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz: „Gmina nie pójdzie nigdy na emeryturę. Nie musi żyć troską, że trzeba odkładać na starość. Grzechem byłoby się nie zadłużać. W przeciwnym razie Wrocław będzie rozwijał się w żółwim tempie”.1 Inni głosem Adama Smith’a kontrują, że “to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa”.2 A z poprzedniego akapitu wiemy, że deficyt nie jest sytuacją naturalną i należy z nim walczyć.

Życie na kredyt, czyli z permanentnym deficytem budżetowym, daje złudne poczucie, że zarabiamy dużo więcej, niż jest w rzeczywistości i nie skupiamy się na tym, co jest rzeczywiście pilne i najważniejsze w danym momencie. Dodatkowo środki otrzymane z kredytu nie mają dla nas tak dużej wartości, jak nasze własne ciężko zarobione pieniądze [zobacz: Sposoby wydawania pieniędzy]. Z tego powodu mamy do nich mniejszy szacunek i zamiast przeznaczyć je na rentowne inwestycje, buduje się obiekty z góry skazane na dofinansowanie, jak niekoniecznie potrzebne ośrodki rekreacyjne czy stadiony. Jeśli w gminie zmagającej się z deficytem potrzeba wyremontować stary chodnik oraz wybudować nowy most, który może znacząco wpłynąć na rozwój regionu, to zawsze powinno się wybierać to, co może przynieść największe korzyści i pomóc zniwelować deficyt, a chodnik można potem wyremontować z nadwyżek.

Niestety tak samo jak w życiu rodzinnym, w państwie lub gminie zdarzają się sytuacje, w których krótkookresowo może wystąpić deficyt budżetowy, na przykład po nagłej powodzi albo w przypadku wojny. Roztropni władcy powinni wtedy postępować tak samo jak mądra głowa rodziny, czyli w czasie grubych lat przygotować się na nadejście kryzysowej sytuacji oraz mieć w pogotowiu plan powrotu budżetu do równowagi. A zatem pomimo tego, że gminy czy państwa zgodnie z mottem prezydenta Wrocławia nie starzeją się, to władze nie powinny zadłużać się u tej części społeczeństwa, która ich nie wybrała, ponieważ nie miała jeszcze praw wyborczych. Tak samo jak rodzice nie mają moralnego prawa brać kredytu na swoje dzieci bez ich zgody.

Bankructwo jako skutek deficytu

Skutkiem deficytu miłości w małżeństwie jest rozwód albo życie w nieszczęśliwym związku. Gdy występuje deficyt mieszkań na rynku, mamy do czynienia z wysokimi cenami wynajmu i słabą mobilnością społeczeństwa, a z kolei rezultatem długotrwałego deficytu budżetowego jest bankructwo państwa lub pojedynczego człowieka. Warto zatem zawsze pamiętać o tym i uświadamiać dzieci, że deficyt nie jest przyczyną powyższych problemów, ale skutkiem naszego nieodpowiedzialnego i beztroskiego zachowania. Wyrobienie nawyku oszczędzania u naszych pociech jest najlepszą formą ochrony przed bankructwem w przyszłości.

1 Wojciech Szymański, Dutkiewicz: Grzechem jest się nie zadłużać, Gazeta Wyborcza,dostęp 28.05.2016. Dostępny w intrenecie: http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,6524076,Dutkiewicz_
Grzechem_jest_sie_nie_zadluzac.html#ixzz4AAa1Dw89

2 Smith A. Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów. Bd. Tom 2. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1954 , rozdział II.