Jak pomóc dziecku zrozumieć ekonomię?

Zapewne nikt z nas nie zaprzeczy, że dzieci są ogromnie ciekawe świata. Swoimi pytaniami potrafią godzinami zamęczać rodziców, a gdy udziela się im odpowiedzi, stają się wiernymi słuchaczami.

Dziecko od urodzenia posiada intuicję ekonomiczną

Jest to świetna możliwość ukierunkowania ich poglądów poprzez dostosowaną do wieku rozmowę i ukształtowania odpowiednich postaw ekonomicznych, za które przede wszystkim odpowiedzialni są rodzice. Najgorszym scenariuszem dla dziecka jest sytuacja, gdy okazują się oni fałszywymi ekonomicznymi nauczycielami. Bo jak inaczej można nazwać sprzeczność, gdy na przykład rodzice nie pozwalają dziecku zabierać w piaskownicy zabawek kolegom, ponieważ szanują własność prywatną i dorobek ich opiekunów, a jednocześnie podczas niedzielnego obiadu opowiadają się za pomysłem zwiększenia podatków dla najbogatszych.

Dziecko już od urodzenia kieruje się intuicją, która nie tylko nie stoi w sprzeczności z ekonomią wolnorynkową, ale wręcz można zaryzykować stwierdzenie, że jest ona odwzorowaniem zdrowych zasad ekonomicznych w życiu młodego człowieka.
Nie każdy krok dziecka jest sukcesem i często zdarzają się bolesne upadki. Tak samo jest w biznesie – nie każda inwestycja przynosi zyski i czasami nawet bankructwo jest potrzebne, aby nauczyć się poprawnie postępować i nabrać doświadczenia. Dziecko wie, że musi wkładać wysiłek w naukę jedzenia, mówienia, rysowania, że nie ma nic za darmo. Dopiero późniejsze nieodpowiednie wychowanie skutecznie tę intuicję zagłusza i budzi w nim błędne przekonanie, że państwo stoi na straży interesów swoich obywateli i zawsze będzie potrafiło rozwiązać ich problemy.

Rodzice – pierwsi nauczyciele ekonomii

Sposobem na skuteczną rozmowę na tematy ekonomiczne są przede wszystkim liczne przykłady. Za pomocą opisów sytuacji wziętych z życia najłatwiej można pokazać i udowodnić, że ekonomia to nie nauka akademicka, tylko nasza codzienność. Dlatego też ważna jest postawa rodziców w różnych sytuacjach. Jeśli tata po utracie pracy nie siedzi na kanapie i nie narzeka bezczynnie na zły rząd i niskie zasiłki, ale intensywnie szuka nowego miejsca zatrudnienia lub postanawia się przekwalifikować, aby sprostać realnym potrzebom rynku, to daje on swoim dzieciom bardzo dobry przykład zaradności i wiary we własne siły.

Wypracowanie szacunku do pieniądza jest także ważną umiejętnością, której rodzice powinni nauczyć swoje pociechy. Najważniejsze to przekazać dzieciom, że pieniądze nie biorą się z bankomatu lub z portfela, tylko z efektywnej pracy, która jest komuś potrzebna. Pomóc w osiągnięciu tego celu może kieszonkowe, które powinno pełnić nie tylko funkcję zaspokajania potrzeb, ale także powinno edukować i pozwalać dzieciom popełniać błędy oraz wyciągać wnioski. Ważny jest także szacunek do dóbr materialnych oraz żywności, której marnotrawstwo jest plagą naszych czasów.

Bajki i książki, które uczą ekonomii

Skarbnicą pozytywnych zachowań ekonomicznych, które pomagają zrozumieć ekonomię, są także bajki i książki, które dzieci chętnie czytają i oglądają. Jeśli tylko trochę poszukamy, to możemy znaleźć ogromną ilość wartościowych opowieści, które niosą ze sobą ważne przesłanie, a jednocześnie są prosto sformułowane i nie zawierają trudnych pojęć ekonomicznych. Warto porozmawiać z dziećmi po lekturze, aby podkreślić dobre wzorce postępowania, które na początku mogą zostać niezauważone. Na przykład książka Król Maciuś Pierwszy jest nie tylko opowieścią o przygodach małoletniego króla, ale także przestrogą, że bez pokory i doświadczenia nie można dobrze rządzić państwem. Niesie też naukę, że samymi dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane i nigdy nie zadowolimy wszystkich ludzi, bo to po prostu niemożliwe. Film o pszczołach to nie opowieść o walce z wyzyskiem oraz o prawach pracowniczych, choć tak się może wydawać na początku. Wręcz przeciwnie – opowieść ta to ogromna pochwała etosu pracy i wolnego handlu bez barier. Restrykcje, które zostały nałożone na rynek miodowy niemal doprowadziły do globalnej katastrofy ekologicznej oraz rozleniwiły jedne z najbardziej pracowitych stworzeń, jakimi są pszczoły. Także baśni braci Grimm pt. Trzy świnki nie można traktować wyłącznie jako reklamy murowanych domów z pustaków, warto wyciągnąć z niej naukę, że zawsze należy posiadać oszczędności oraz patrzeć w odległą przyszłość i już za młodu planować swoje życie w taki sposób, aby mieć zabezpieczenie i umieć przetrwać kataklizmy i przeciwności – tak jak najmądrzejsza świnka.

Monopoly – gra, która uczy mądrego inwestowania

Nie zapominajmy również o wychowaniu poprzez gry i zabawy. Idealnym przykładem jest gra Monopoly lub jej polska wersja Eurobiznes. Niesie ona z sobą bardzo wiele nauk. Przede wszystkim dziecko szybko zaczyna rozumieć, że pieniądze, które dostaje na początku, nie wystarczą mu na długo i musi je mądrze inwestować, jeśli nie chce przegrać. Każdy ponosi odpowiedzialność za swoje decyzje i przekonuje się, że czasami zdarza się stanąć na pechowym polu, dlatego warto mieć finansowe zabezpieczenie na wypadek nieprzewidzianych wydatków. A obecność banku, w którym każdy gracz widzi przez cały czas duże ilości papierowych banknotów, uczy, że pieniądze nie są rozdawane za darmo, ale stanowią nagrodę za pracę i poprawne inwestycje.

Jest wiele przykładów, którymi można się dzielić z młodymi ludźmi i uczyć ich w ten sposób podstaw ekonomii. Warto pamiętać, że sami rodzice są największym wzorem dla swoich dzieci. Przede wszystkim to od rodziców zależy, czy będą oni na starość cieszyć się owocami z drzewa, które zasadzili w czasie swojej młodości.

Czytaj więcej artykułów z cyklu: Jak pomóc dziecku zrozumieć ekonomię?

Krzywa Laffera – wytłumacz mi to, tato >>>

Inflacja, czyli o tym jak rozumieć pieniądz >>>

Jak wytłumaczyć dziecku potrzebę płacenia podatków >>>