Jak zachęcić dzieci do jedzenia warzyw?

Warzywa to składniki bardzo ważne w diecie małego człowieka. Dostarczają błonnika oraz wielu cennych minerałów, witamin, enzymów, na które zapotrzebowanie u dziecka jest szczególnie duże. Powinny być one dostarczane do każdego posiłku, gdyż warunkują prawidłowy rozwój dziecka, wspierają pracę jelit i wpływają na dobry stan zdrowia.

Niestety, wiele naszych pociech na samą myśl o warzywach robi kwaśną minę, a przekonanie ich do chociażby kilku kęsów marchewki, brokułu czy rzodkiewki to walka z wiatrakami. Dzieje się tak najczęściej wtedy, kiedy zbyt wcześnie wprowadzimy do diety dziecka przetworzone produkty o intensywnym smaku, czyli słodycze i słone przekąski, przy których smak warzyw jest po prostu nijaki. Dzieci, które nie dostają we wczesnym dzieciństwie takich produktów, a od niemowlęctwa przyzwyczajane są do łagodnego smaku warzyw, chętniej po nie sięgają w wieku przedszkolnym i szkolnym. Na szczęście nawet na warzywnych niejadków jest sposób. Istnieje parę „trików”, które sprawią, że zdecydowanie łatwiej można przemycić do diety malucha zdrowe składniki, jakimi są warzywa.

1. Przemycanie warzyw w zdrowych łakociach

Rodzimy się z upodobaniem do smaku słodkiego, kojarzy nam się z mlekiem matki, czyli z bezpieczeństwem i przyjemnością. Warzywa niestety w większości słodkie nie są, dlatego kontakt z nimi nie budzi przyjemnych skojarzeń. Dodatek warzyw do zdrowych łakoci jest doskonałym sposobem na przemycenie ich do diety dzieci. Może to być ciasto lub muffinki z dodatkiem buraka, cukinii lub marchewki (przepis poniżej) albo czekoladowy koktajl z jarmużem lub szpinakiem, którego zupełnie nie czuć w smaku oraz – co ważne w przypadku dzieci mających niechęć do wszystkiego, co zielone – także zupełnie nie widać.

2. Kolorowy talerz

Dzieci oprócz smaku dużą uwagę przywiązują do koloru potrawy. Im bardziej kolorowo i fantazyjnie podane jest danie, tym większa szansa, że maluch się nim zainteresuje. Można np. tak poukładać warzywa na talerzu, aby przypominały postaci z bajek, albo skomponować kanapki w taki sposób, aby przedstawiały roześmiane buźki lub różne zwierzątka. Zdecydowanie łatwiej zachęcić dziecko do „kanapeczki z biedroneczką na zielonej trawce” niż do „kanapki z pastą z groszku i pomidorem” (przepis poniżej).

3. Wspólne przygotowywanie posiłków

Jeszcze większą frajdę dzieciaki będą miały, kiedy same zaangażują się w przygotowanie takich kolorowych kanapeczek lub innych potraw z warzywami w roli głównej. Starsze dzieci mogą pomóc w krojeniu i obieraniu warzyw, młodsze mogą wrzucać do garnka czy miski przygotowane przez nas warzywa lub układać je na kromce chleba. Dzięki takiej zabawie dziecko nie tylko wie, co znajduje sie w przygotowanej potrawie, ale również uczy się samodzielności.
Zabawy z warzywami, kreatywne ich nazywanie adekwatnie do ich właściwości
Zaproponuj dziecku zabawę: „zgadnij szybko, jakie to warzywko”. Zawiązujemy dziecku oczy chustą i podajemy pokrojone w słupki różne warzywa do spróbowania. Dziecko musi odgadnąć, jakie to warzywo po jego smaku. Mogą to być zarówno warzywa gotowane, jak i surowe. Dzięki tej zabawie dziecko poznaje też nowe smaki. Możesz też nauczyć malca zabawnych wierszyków o warzywach i recytować je wspólnie przy przygotowywaniu warzywnego posiłku. Albo nadać warzywom kreatywne nazwy, adekwatne do ich właściwości, np. „krzepka rzodkiewka”, „fasolka mocy” itp.

4. Dawanie dobrego przykładu

Dzieci są doskonałymi obserwatorami i uwielbiają naśladować dorosłych. Na pewno do jedzenia warzyw nie zachęci ich widok rodziców zajadających się frytkami ze smażonym w głębokim tłuszczu schabowym. Kiedy zobaczą, że mama i tata z entuzjazmem sięgają po warzywa, do obiadu zjadają górę kolorowej surówki, a między posiłkami chrupią marchewkę czy rzodkiewkę, na pewno dużo chętniej będą chciały je jeść.

Przepisy

edyta-zuk-kempa-jak-zachecic-dzieci-do-jedzenia-warzyw-01
Fot. Edyta Żuk-Kempa, Koktajl czekoladowy ze szpinakiem

Koktajl czekoladowy ze szpinakiem

Składniki (na 2 szklanki)
2 małe banany
ok. 5-6 suszonych daktyli namoczonych w ciepłej wodzie (nie siarkowanych)
1 szklanka mleka roślinnego
garść szpinaku
2 czubate łyżki organicznego kakao
1 łyżka mielonego siemienia lnianego
Wykonanie:
Wszystkie składniki umieszczamy w kielichu blendera i miksujemy kilka minut na gładką masę.

Pasta z zielonego groszku

Składniki:
450g mrożonego groszku (ok. 3 szklanki)
1/2 cytryny (sok i otarta skórka)
2 ząbki czosnku
1/2 szklanki posiekanej pietruszki
1/4 szklanki oliwy z oliwek lub oleju lnianego
sól, pieprz
Wykonanie: 
W nie­du­żym ron­del­ku zagotowujemy oso­lo­ną wodę do ugo­to­wa­nia grosz­ku, wsy­pujemy za­mro­żo­ny gro­szek i czekamy, aż woda znowu się zagotuje. Go­tujemy 5 minut od mo­men­tu wrze­nia, na­stęp­nie od­ce­dzamy gro­szek i prze­lewamy lo­do­wa­tą wodą – dzię­ki temu gro­szek za­cho­wa pięk­ny, zie­lo­ny kolor.

Ścieramy skórkę z wyparzonej wcześniej po­ło­wy cy­try­ny. Na­stęp­nie wy­ci­skamy sok z połowy cytryny.
Gro­szek łączymy ze skór­ką z cy­try­ny, so­kiem z cy­try­ny, pietruszką, czosn­kiem, oliwą i miksujemy blen­de­rem na  pastę. Do­pra­wiamy solą i pie­przem do smaku.

edyta-zuk-kempa-jak-zachecic-dzieci-do-jedzenia-warzyw-00
Fot. Edyta Żuk-Kempa, Fantazyjne kanapki

Fantazyjne kanapki – biedronki z pumperniklem, pastą z groszku, pomidorkiem i szpinakiem

Składniki:
kilka kromeczek okrągłego pumpernikla*
pasta z zielonego groszku
kilka pomidorków koktajlowych
kilka listków szpinaku
kilka czarnych oliwek
Wykonanie:
Kromki pumpernikla smarujemy pastą z zielonego groszku, kładziemy listek szpinaku.
Pomidorki koktajlowe przekrajamy na pół, następnie nacinamy pośrodku do 3/4 długości. Tak powstanie tułów biedronki. Oliwki przekrajamy wzdłuż na pół i następnie jeszcze raz na pół. Będą to główki biedronek.
Kładziemy połówki pomidorka na listku szpinaku, dorabiamy główkę z czarnej oliwki, z kremowego serka za pomocą wykałaczki robimy kropki i oczy. Układamy kanapeczki na talerzu.

* można też użyć pumpernikla zwykłego i wykroić z niego kwadratowe, okrągłe lub trójkątne kanapeczki

Marchewkowe muffinki

Składniki:
3 średnie marchewki
1 szklanka mąki jaglanej
½ szklanki mąki kasztanowej (można pominąć i dodać 1,5 szklanki jaglanej)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 płaska łyżeczka sody
szczypta soli
1 łyżeczka cynamonu
2 jajka
4 łyżki oleju kokosowego
1/3 szklanki miodu lub syropu z agawy
1/2 szklanki mleka roślinnego
po łyżce ulubionych bakalii: rodzynek, żurawiny, jagód goji
Wykonanie:
Do jednej miski wsypujemy wszystkie składniki suche: mąki, sól, proszek do pieczenia i sodę, cynamon. Wszystko dokładnie mieszamy.

W drugiej misce mieszamy: startą na drobnych oczkach tarki marchewkę, rozbełtane jajka, rozpuszczony olej kokosowy, miód lub syrop z agawy, mleko roślinne. Mieszamy.

Łączymy ze sobą składniki suche i mokre, znowu dokładnie mieszamy. Wkładamy ciasto do foremek na muffinki, papierowych lub silikonowych, pieczemy muffinki w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C przez ok. 35 min.

Fot. Edyta Żuk-Kempa