Kryzys lat 30-stych XX wieku, czyli Wielka Depresja

Czarny czwartek, czyli dzień 24 października 1929 roku, rozpoczął w dziejach historii świata okres zwany Wielką Depresją lub Wielkim Kryzysem Gospodarczym, który trwał nieprzerwanie aż do roku 1933 (a w niektórych krajach nawet do 1935). Jaka była geneza krachu na Wall Street? Czy można było przewidzieć, że rynki finansowe przeżyją takie załamanie po latach obfitości i euforii? Jak na Wielką Depresję zareagowały rynki finansowe krajów z całego świata? Czy skutki załamania na giełdzie w roku 1929 były bardzo dotkliwe? Pytań jest wiele i wiele jest odpowiedzi.

Cisza przed burzą

I wojna światowa (lata 1914 – 1918) to czas, kiedy gospodarka światowa była nastawiona na przemysł zbrojeniowy. Aby sprostać wymaganiom wojennym, państwa musiały zaciągać kredyty, albo u własnych obywateli, albo u innych państw. Po wojnie długi należało spłacić, a na odbudowę zniszczonych przez wojnę miast i gospodarki oraz na przestawienie rynku na towary niesłużące zbrojeniom zaciągały kolejne kredyty, głównie w Stanach Zjednoczonych. Z kolei Niemcy, przegrani tej wojny spłacały reparacje,  a w latach 1922-1923 borykały się z hiperinflacją. Tymczasem z  końcem 1928 roku zaczęły pojawiać się niepokojące sygnały w postaci rosnących zapasów niesprzedanych towarów. Spowodowało to stopniowe obniżanie cen na artykuły przemysłowe, surowcowe czy płody rolne, aby finalnie sprzedać zalegający towar. W samych Stanach Zjednoczonych, aby pozbyć się tej góry zapasów, lansowano politykę bogaćcie się czy dwa samochody w jednym garażu. Lud amerykański masowo więc kupował towar, ale nie za gotówkę, tylko na kredyt. Powstał w ten sposób ogromny dług wobec państwa, który kiedyś należało spłacić. Warunkiem regularnej spłaty było natomiast utrzymanie posady, która w tych zawiłych czasach mogła zostać bardzo szybko utracona w wyniku wahań wskaźnika bezrobocia, a przez to cała gospodarka momentalnie ległaby w gruzach. Potrzeby rynku były zatem napędzane sztucznie i nie wynikały absolutnie z potrzeb gospodarki, tylko z polityki państwa i wprowadzenia „łatwego kredytu”. Niekorzystnie na całą gospodarkę wpłynęła również decyzja o prohibicji, która pozbawiła państwo amerykańskie znaczących wpływów z akcyz i podatków. Sytuacji nie poprawiało także zakładanie fikcyjnych spółek na giełdzie, które nastawione na zyski nie inwestowały uzyskanego w ten sposób kapitału, tylko fizycznie „przejadały” uzyskane pieniądze albo po prostu inwestowały w kolejne akcje, często fikcyjne. Być może, gdyby w kluczowym momencie nie zabrakło osoby, która w kompetentny sposób pokierowałaby finansami w Stanach Zjednoczonych, kryzys byłby mniej dotkliwy. Niestety w roku 1928 umarł prezes Banku Rezerwy Federalnej Benjamin Strong, uważany przez wiele osób za wybitną osobowość w świecie finansowym. To właśnie jego śmierć jest  postrzegana za jedną z przyczyn kryzysu lat 30-stych XX wieku.

Wielka Depresja

Symptomy nadchodzącego kryzysu były więc aż nadto widoczne dla rynków finansowych. Cóż zatem zrobiono? Większość ludzi zachłysnęła się tłustymi powojennymi latami i nie zauważyła nadchodzącego kryzysu, traktując sytuację jako przejściową, która w końcu rozwiąże się sama. Inni widzieli co prawda pewne trudności w gospodarce, bali się jednak zrobić jakiekolwiek kroki, aby nie wywoływać paniki na giełdach i nie przyspieszyć kryzysu. Jednym słowem nie zrobiono nic, a już latem 1929 roku widmo kryzysu stało się nie do przeoczenia. Produkcja spadała, ceny również. Istotną rolę odegrali także bankierzy Systemu Rezerwy Federalnej, młodej instytucji działającej od 1913 roku na terenie Stanów Zjednoczonych, którzy na początku 1929 roku podnieśli stopy procentowe, mimo iż gospodarka bardzo wyraźnie spowalniała. Przyczyniło się to do załamania rynków, jednak mimo tego, dwa lata później bankierzy FED ponownie wykonali ten sam ruch.  Kiedy zorientowano się, że akcje lecą w dół, ludzi ogarnęła panika. Jedni gorączkowo sprzedawali swoje akcje, chcąc odzyskać chociaż niewielką zainwestowaną część. Drudzy czekali na jak największy spadek cen, zmniejszając w ten sposób popyt. Wszystko to razem wzięte doprowadziło do ogromnych spadków kursów i pogorszyło sytuację na rynku. Gospodarka amerykańska pośpiesznie wycofywała kapitał, ograniczała import, hamowała inwestycje (w poszukiwaniu kapitału), co pociągnęło za sobą ograniczenie zatrudnienia i wzrost bezrobocia. Znamienna była sytuacja w roku 1930, gdy kryzys trwał w najlepsze – rząd amerykański podjął decyzję o podwyższeniu ceł dla towarów importowanych do Stanów Zjednoczonych (tzw. ustawa Smoota-Hawley`a). Absolutnie  nie poprawiło to sytuacji, gdyż państwa zadłużone w Stanach Zjednoczonych nie mogły sprzedawać swoich towarów na amerykańskich rynkach, czyli jednym słowem nie miały z czego oddać długu. Zakłóciło to w ogromnej mierze handel międzynarodowy i mimo działań odwetowych państw dotkniętych ustawą, pogłębiła się depresja, wzrosło bezrobocie, a produkcja spadła. I tak krach w Stanach Zjednoczonych niczym domino pociągnął za sobą kryzys na świecie. Można pokusić się o stwierdzenie, że to ludzie posiadający kapitał (jak na przykład bankierzy) przyspieszyli kryzys w swoich państwach, gdyż widząc co się dzieje na rynku amerykańskim, wycofywali swój kapitał z rodzimego rynku, chcąc uratować jakiekolwiek pieniądze. Efektem takich działań był spadek zatrudnienia i wzrost bezrobocia, obniżenie cen żywności i zubożenie mieszkańców wsi i miast. W pewnym momencie doszło do niepokojącej sytuacji, kiedy nie opłacało się wytwarzać płodów rolnych, gdyż zysk ze sprzedaży był dwa razy mniejszy w porównaniu do kosztów ich wytworzenia. Kryzys dotknął także bardzo mocno małe i średnie przedsiębiorstwa, wiele z nich zbankrutowało, wiele drastycznie ograniczyło zatrudnienie, a kolejne zostały zmuszone do unowocześnienia produkcji poprzez poszukiwanie tańszych i szybszych metod wytwórstwa produktów.

Wpływ kryzysu na światowe gospodarki

Cała sytuacja związana z kryzysem na rynkach światowych nie mogła pozostać bez echa. Państwa przeszły kryzys walutowy. Rządy odeszły od polityki wymienialności złota (czy innej waluty) na własną. Próbowano ratować sytuację w wielu krajach, tworząc tzw. „złoty blok” (m.in obejmujący Polskę, w której starano się utrzymać wysoką wartość pieniądza), jednak takie działania pogłębiły tylko kryzys. Wiele banków zbankrutowało, ponieważ nie były w stanie przetrwać kryzysu i stały się niewypłacalne. Spadały dochody narodowe, a wszelkie próby zrównoważenia wydatków i dochodów nie przynosiły rezultatów. Tym samym stan budżetów państw stał pod wielkim znakiem zapytania W roku 1932 w Stanach Zjednoczonych prezydentem został Franklin Roosevelt. Był on zwolennikiem naprawy sytuacji poprzez interwencjonizm państwa (tzw. New Deal) polegający na wprowadzeniu zasady odpowiedzialności państwa za właściwe funkcjonowanie gospodarki. Głównymi celami tej polityki było ograniczenie bezrobocia, pobudzenie popytu globalnego, wsparcie i reforma systemu bankowego oraz podniesienie wzrostu gospodarczego. New Deal wykorzystał w praktyce teorię Johna Maynarda Keynesa, której głównym założeniem było zwiększenie wydatków publicznych, aby ożywić wzrost gospodarczy (potocznie zwana Keynesizm). Wskutek wprowadzenia nowej polityki sytuacja w Ameryce uległa poprawie, co miało wpływ na gospodarkę wszystkich państw objętych kryzysem. Interwencjonizm już na stałe wpisał się w gospodarki światowe, a liberalizm zaczął zanikać. Kryzys przyczynił się nie tylko do powstania problemów finansowych – miał on swoje skutki również  w polityce. Europę ogarnęła radykalizacja nastrojów. W Niemczech Adolf Hitler trafił na podatny grunt ludzi niezadowolonych z sytuacji w kraju. Popularność zdobyły hasła nacjonalistów oraz komunistów, którzy oficjalnie odcięli się od kryzysu.

Wielka Depresja przyniosła zmiany, dzięki którym wyciągnięto wnioski na przyszłość. Zarówno ten kryzys finansowy, jak i te przed nim (rok 1720 i 1792, lata 1825 – 1826, rok 1837, 1857, 1873 i 1907) oraz  kolejne po nim (lata 1973 – 1974, rok 1987, 1997, rok 2001 i 2008) ukształtowały rynek, który niestety zawsze będzie podatny na wstrząsy finansowe.

Bibliografia:

Dzieje gospodarcze Świata do 1980 roku. J. Ciepielewski, I. Kostrowicka , Z. Landau, J. Tomaszewski

M. Keynes, Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza, w przekładzie M. Kaleckiegoi S. Rączkowskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003

http://nowadebata.pl/2012/02/29/wielki-kryzys-wielka-zagadka/