Dziecko i pieniądze cz. 2: od pierwszych zakupów do pełnej samodzielności

Okres szkolny jest czasem, w którym dziecko zaczyna podejmować swoje pierwsze bardziej świadome decyzje finansowe. Od tych najprostszych, w szkolnym sklepiku, po bardzo doniosłe, w ostatnich latach liceum. Warto aktywnie w nich uczestniczyć, wskazując drogę i ostrzegając przed ryzykiem.
Pójście do szkoły wiąże się z faktem wyjścia dziecka spod ścisłej władzy dorosłych. Co prawda rodzice i nauczyciele ciągle trzymają rękę ma pulsie, lecz zakres swobody ulega znacznemu poszerzeniu. W tym czasie pociecha staje przed pierwszymi problemami, które musi samodzielnie rozwiązać, jak również pokusami, którym powinna się oprzeć.
Skala trudności rośnie wraz z wiekiem i doniosłością decyzji podejmowanych przez nastolatka. Mimo że okres licealny zakłada już niemal samodzielne dysponowanie kieszonkowym, wciąż jako rodzice jesteśmy zobowiązani wpływać na odpowiednie rozumienie kwestii finansowych. Dzięki temu w pierwszych latach dorosłości będzie już świadomym konsumentem, umiejącym wykorzystywać nadarzające się okazje i omijać potencjalne zagrożenia.

Młody uczeń kontra wyzwania współczesności W wieku wczesnoszkolnym należy rozwijać zagadnienia związane z oszczędzaniem. Należy pokazywać naszym pociechom wartość pieniędzy poprzez dyskutowanie na temat alokacji zgromadzonych środków. Dobrze jest to robić poprzez rozdysponowywanie środków ze skarbonki, gdyż bezrefleksyjne zbieranie monet i banknotów także nie jest korzystne. Warto, aby dziecko wiedziało, że za posiadane pieniądze może kupić konkretne dobra. To z kolei prowadzi do całego obszaru zagadnień związanych z gospodarowaniem oszczędnościami.

Wydatki konieczne kontra wydatki fakultatywne

Szczególnie istotne jest rozróżnienie potrzeb i zachcianek. Dziecko powoli rozpoczyna zarządzanie swoimi środkami, a więc powinno robić to umiejętnie. Niezależnie od tego, można celowo dopuścić tu do popełnienia przez dziecko określonych błędów. Wydanie wszystkich środków na przyjemności (np. słodycze, zabawki) może prowadzić do sytuacji, w której tych pieniędzy zabraknie, gdy będą bardziej potrzebne. Takie negatywne doświadczenie uświadomi dziecku, że pieniędzmi należy zarządzać w sposób przemyślany, wybiegając w przyszłość z planowanymi wydatkami.

Ważne pojęcia finansów osobistych

Współczesna gospodarka w dużej mierze opiera się na pieniądzu elektronicznym i młody człowiek, którego dorosłość będzie zapewne przebiegała w okolicznościach malejącej roli pieniądza papierowego, powinien rozumieć przepływy środków w formie niematerialnej. Należy więc wprowadzić pojęcia takie jak bank, konto osobiste, bankomat czy karta płatnicza. Dzięki nim dziecko poszerzy swoje spojrzenie na transakcje finansowe i nie będzie żyło w przekonaniu, że pieniądze pobierane z bankomatu są w istocie pieniędzmi darmowymi.

Czy pieniądze rosną na drzewach?

Już na tym etapie warto jest pokazywać dziecku skąd biorą się pieniądze. Oczywiście jest to praca rodziców, ale należy również prezentować inne sposoby, chociażby takie jak prowadzenie własnej działalności gospodarczej. Dostosowując przekaz do wieku dziecka należy akcentować, że ono samo może zdobyć dodatkowe środki finansowe, jeśli będzie gotowe wykonać określone zadania. Oczywiście w tym wieku nie można jeszcze mówić o podjęciu jakiejkolwiek pracy zarobkowej, lecz należy pokazywać, że swoimi działaniami, pomysłami i wysiłkiem, syn czy córka jest w stanie uzyskać dodatkowe korzyści. Nie muszą one mieć wymiaru finansowego, ale powinny mieć charakter transakcyjny. Przykładem jest uzależnianie różnych przyjemności „ekstra” od wykonania poszczególnych zadań. Dyskusyjne jest, czy należy płacić dziecku (w jakiejkolwiek formie) za wykonywanie obowiązków domowych, jak wyrzucanie śmieci czy też sprzątanie w swoim pokoju. Takie obowiązki mają charakter wkładu każdego członka rodziny w utrzymanie domu i otoczenia w czystości i dobrym stanie, a zatem nie powinny być dodatkowo wynagradzane.

Bądź partnerem i wzorem, a nie policjantem

Nastoletnie dziecko jest nie lada wyzwaniem z punktu widzenia rodziców. Kształtująca się coraz silniej osobowość i potrzeba autonomii sprawiają, że w okresie dojrzewania mają miejsce burzliwe relacje między rodzicami i dziećmi. Omawianie ich nie jest przedmiotem niniejszego tekstu, lecz warto mieć świadomość, że w tym właśnie wieku kształtują się również bardzo istotne postawy finansowe.

Wielu nastolatków otrzymuje już od rodziców określone kieszonkowe, którym mogą rozporządzać w sposób samodzielny. Najczęściej nadal znajdują się na naszym utrzymaniu, a co za tym idzie, dostępny kapitał wydatkują najczęściej na drobne codzienne wydatki i przyjemności, jak wyjście do kina z kolegami. Warto jednak postawić pewne stanowcze ograniczenia, jeśli chodzi o udział rodziców w wydatkach dzieci. Wydanie całego kieszonkowego na początku miesiąca może skutkować brakami finansowymi pod koniec owego miesiąca. O ile w przypadku młodszych pociech można przymknąć oko i przekazać dodatkowe środki (pouczając przy tym, że jest to jedyny taki przypadek), o tyle nastolatek powinien uczyć się, że wydając wszystko od razu, nie zabezpiecza swojej przyszłości. Być może skończy się to koniecznością pozostania w domu, podczas gdy inni pójdą do kina, ale taka lekcja z pewnością zostanie bardzo dobrze zapamiętana i uwzględniona w przyszłych decyzjach finansowych.

Finanse w Internecie

Dzieci w wieku gimnazjalnym i licealnym posługują się już swobodnie nowymi technologiami, niekiedy nawet lepiej niż ich rodzice. Stąd też konieczne jest edukowanie młodzieży w zakresie finansów dostępnych w Internecie. W zakres tej wiedzy wchodzi bankowość elektroniczna, zakupy w serwisach aukcyjnych i sklepach internetowych, jak również podstawy inwestycji. Wiąże się z tym bardzo ważny aspekt bezpieczeństwa finansowego w sieci. Młodzi ludzie muszą zwracać uwagę na to, czy komputer, z którego dokonują pierwszych transakcji jest odpowiednio zabezpieczony, czy nie udostępniają nikomu swoich pinów i haseł, jak również czy strony, przez które dokonują transakcji, posiadają niezbędne certyfikaty bezpieczeństwa. Warto mieć na uwadze, że brak roztropności w tym zakresie może odbić się niekorzystnie na bezpieczeństwie całej sieci domowej, w tym i naszych komputerów.

Pieniądz to nie tylko gotówka, ale wiele więcej

W miarę dorastania powinniśmy poruszać z dziećmi coraz poważniejsze tematy ze świata finansów. Warto wspólnie dyskutować na temat poważniejszych wydatków oraz wprowadzać młodego człowieka w finanse gospodarstwa domowego. Świadomość kosztów wiążących się z utrzymaniem domu czy mieszkania, jak również wydatków niezbędnych dla utrzymania się, z pewnością otworzy oczy nastolatka na konieczność uzyskania odpowiedniego wykształcenia, pozwalającego na zarobkowanie w stopniu adekwatnym do potrzeb.

Dużym wyzwaniem po stronie rodziców jest wprowadzenie młodego człowieka w świat produktów finansowych. W grę wchodzą tu stosunkowo proste produkty, jak rachunek bankowy czy lokata, ale również ważne są zagadnienia kredytu, ubezpieczenia czy inwestycje kapitałowe. Należy pokazywać, jak działają poszczególne produkty, jakie warunki należy spełnić, aby z nich skorzystać, oraz jakie ryzyka się z nimi wiążą. Jest to szczególnie ważne w przypadku kart kredytowych, pożyczek i kredytów hipotecznych, gdzie otrzymujemy do dyspozycji „łatwe” pieniądze, ale wiążący się z nimi obowiązek spłaty zadłużenia może mieć długofalowe i bardzo negatywne konsekwencje. Warto również poruszyć kwestie ubezpieczeń oraz ryzyko ich nieposiadania. Z pewnością w gronie bliższych lub dalszych znajomych odszukamy przykłady osób, którym posiadanie ubezpieczenia nieruchomości, polisy AC czy ubezpieczenia zdrowotnego było bardzo pomocne w obliczu negatywnego zrządzenia losu.

Wspólna praca nad przyszłym dobrobytem

Jednym z ostatnich zagadnień, ale posiadającym szczególną wagę, jest długofalowe budowanie majątku. Dla młodych ludzi, zwłaszcza nie uzyskujących jeszcze regularnych dochodów i nie ponoszących stałych kosztów, może się to wydawać dość abstrakcyjnym konceptem, lecz nie należy ustawać w wysiłkach, aby kwestia ta została wspólnie przepracowana. Pojęcia takie jak wartość netto danej osoby, akumulowanie kapitału i umiejętne inwestowanie sprawiają, że po pierwszej dekadzie dorosłego życia jedni mogą znaleźć się na skraju bankructwa, podczas gdy inni zgromadzą już pewne oszczędności i będą odważnie patrzyli przed siebie. Można powiedzieć, że jest to już „dorosła” wiedza finansowa, ale to właśnie sprawia, że jest ona tak istotna i warto rozmawiać z naszymi usamodzielniającymi się dziećmi jak dorosły z dorosłym.

Nie działaj chaotycznie – realizuj plan.

Edukacja finansowa dzieci jest procesem z natury rzeczy rozłożonym na wiele lat. Dlatego też należy określić konkretny plan, który będziemy chcieli przez ten czas realizować. Być może plan ten będzie ulegał modyfikacjom, chociażby pod względem doświadczeń przy wychowywaniu starszego potomstwa, ale zawsze powinien być procesem przemyślanym i świadomym. Wyposażając nasze dzieci w wiedzę niezbędną do funkcjonowania we współczesnej gospodarce rynkowej, wyświadczamy im bardzo wielką przysługę. Być może dzięki temu zapewnimy im dostatnią przyszłość lub przynajmniej uchronimy od dużych problemów. I właśnie dlatego warto się starać.