Jak wychować szczęśliwe dziecko?

W momencie, gdy w naszej rodzinie pojawia się potomstwo, zaczynamy intensywne dokształcanie w rozmaitych dziedzinach: higienie, pediatrii czy psychologii. Jednak ciężko być ekspertem w każdej dyscyplinie, dlatego warto szukać poradników, które zgromadzą w jednym miejscu wiedzę, przekażą ją w przystępny sposób oraz podadzą gotowe, sprawdzone rozwiązania.

Te kryteria spełnia książka Dobra relacja. Skrzynka z narzędziami dla współczesnej rodziny.

Autorka, Małgorzata Musiał, pedagog, blogerka, organizatorka warsztatów i indywidualnych konsultacji z rodzicami, próbuje odpowiedzieć pytanie, które stawia sobie większość z nas, rodziców: „Jak wychować szczęśliwe dziecko?”

Zaczyna od tezy, popartej badaniami, że: „Dobre relacje z innymi ludźmi sprawiają, że jesteśmy zdrowi i szczęśliwi”.

Stąd prosty wniosek, że najlepsze, co można zrobić w procesie wychowania, to wyposażyć dziecko w umiejętność budowania i podtrzymywania takich relacji w dorosłym życiu.

W swojej pracy Małgorzata Musiał odwołuje się do idei wychowania bez kar i nagród. Podaje wiele argumentów przeciwko skuteczności karania jako metody wychowawczej. Inaczej jest z konsekwencjami  – nie są one karami, bo pojawiają się jako naturalne następstwo danej sytuacji czy zachowania.

Twierdzi, że nagrody wpływają tylko na motywację zewnętrzną, która sprawia, że robimy coś, by uniknąć kary lub otrzymać gratyfikację. Tymczasem ważniejsze jest wewnętrzne przekonanie, że chcemy i lubimy daną rzecz robić.

Powołuje się na idee tak popularnych współcześnie guru wychowania, jak Jesper Juul, Thomas Gordon czy Alfie Kohn.

Skrzynka z narzędziami

Większość rodziców ma problem z tym, jak radzić sobie w codziennych trudnych sytuacjach. Rozwiązaniem może być wspomniana w tytule „skrzynka z narzędziami”. Stanowi ją model piramidy stworzony przez autorkę wspólnie z Asią Dardzińską – współprowadzącą warsztaty dla rodziców.

Piramida obejmuje pięć stopni, które mogą być stosowane kolejno bądź wymiennie – w przeciwieństwie do modelu Maslowa. Stanowią je następujące pola: granice, emocje, współpraca, rozwiązywanie konfliktów, konsekwencje. Wspomniana kolejność wskazuje na rozkład akcentów na poszczególnych obszarach, gdzie najwięcej miejsca zajmują granice.

Granice

Po pierwsze – sami musimy wiedzieć, gdzie przebiegają nasze własne granice oraz brać za nie odpowiedzialność. Dopiero potem możemy być uważni na granice naszych dzieci. Musimy brać je pod uwagę, gdy czegoś wymagamy – czy ich nie przekraczamy?

W ten sposób zamiast osławionego: „nie daj sobie wejść na głowę”, hasło przewodnie brzmi : „jak respektować granice dzieci, pokazując równocześnie swoje własne”.

Chcąc wychować samodzielnie myślące, asertywne dziecko, nie możemy wymagać ślepego posłuszeństwa. Za to warto pozwalać dziecku na rzeczy, które chce robić, jeśli tylko nie naruszają czyichś granic (w tym oczywiście naszych) i nie zagrażają jego bezpieczeństwu. Nie znaczy to, że mamy zapomnieć o przywódczej roli rodzica.

Ciekawym wątkiem w tym obszarze jest kwestia zgodności opinii. Autorka obala mit jednomyślności rodziców jako najlepszej i jedynej opcji. Wartością jest też pokazanie dziecku, że mama i tata mają różne poglądy, ale potrafią mimo to być razem i dojść do porozumienia.

Emocje

Małgorzata Musiał bardzo przystępnie tłumaczy to, co nas tak bardzo niepokoi: dlaczego nasze dzieci reagują podczas – wg nas zwykłych sytuacji – w sposób nieraz bardzo skrajny i nieadekwatny?

Maluchom trudno jest zapanować nad uczuciami z powodu niedojrzałości struktur mózgu. Dlatego ich złe zachowania bywają próbą uporania się ze swoimi emocjami, w czym potrzebują pomocy dorosłych.

Strategie radzenia sobie obejmują m.in uspokojenie emocji, by móc odwołać się do racjonalnej lewej półkuli mózgu, opowiadanie o przeżyciach, próbę odnajdywania proporcji i patrzenia z odpowiedniej perspektywy czy rozładowanie nadmiaru uczuć przez ruch.

Współpraca

Ważne jest spojrzenie na współpracę jako na tworzenie więzi. Najlepszą strategią jest prośba, poparta argumentem, dlaczego coś dla nas jest ważne, pod warunkiem, że dopuszczamy możliwość odmowy.

W przypadku małych dzieci bardzo dobrze sprawdza się wzbogacanie codziennych czynności o elementy zabawy.

Konflikty

Autorka podaje pięć kroków potrzebnych do rozwiązania sporu. Są to kolejno: nazwanie trudnej sytuacji, rozmowa o odczuciach i potrzebach: najpierw dziecka, potem rodzica, szukanie wspólnych rozwiązań, a na końcu – weryfikacja zgłoszonych pomysłów.

Co ciekawe, pisząc o dobrych relacjach między rodzeństwem, zaznacza, że zasady te dotyczą także jedynaków, którzy spotykając się z innymi dziećmi – też tworzą z nimi pewien układ.

Nie tylko konkretne przykłady

Oprócz bardzo konkretnych (i jakże przydatnych) przykładów reagowania w danej sytuacji, tego „narzędziownika”, lektura niesie przesłanie, o którym warto pamiętać:

Po pierwsze, że na problemy wychowawcze dobrze jest patrzeć z odpowiedniej perspektywy – są one tylko jednym z elementów, zazwyczaj przemijającym, naszego współżycia z dzieckiem. Nie warto się zbytnio na nich skupiać, raczej brać pod uwagę całokształt. Zamiast rozmyślać o złym zachowaniu dziecka w danej sytuacji, przypomnieć sobie, ile razy powstrzymało się od nieodpowiedniej reakcji.

Po drugie – każdy, w tym też rodzic, ma prawo dbać o swoje potrzeby i granice. Zatem powinniśmy szukać złotego środka pomiędzy skrajnymi postawami: „to moje dziecko i ma robić wszystko tak, jak ja chcę”, a: „moje dziecko jest najważniejsze i wszystko ma się kręcić wokół niego”.

Po trzecie – by nie biczować się za popełniane błędy i niepowodzenia, do których mamy prawo. I jeśli mamy wewnętrzne przekonanie do danej metody wychowawczej – konsekwentnie wprowadzać ją w życie.

Małgorzata Musiał, Dobra relacja. Skrzynka z narzędziami dla współczesnej rodziny, Mamania, Warszawa 2017